“W obliczu ogromnej narodowej tragedii jesteśmy razem. Nie ma lewicy, nie ma prawicy, nie ma podziałów nie ma różnic. Jesteśmy razem wokół rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku” – powiedział marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.Pochodzę z rodziny, gdzie historia odegrała dużą rolę, mój jeden dziadek walczył w AK (odsiedział za to 9 lat), drugi cudem przeżył Oświęcim (i nie był Żydem…tam też mordowano inne narodowości-ale to taka dygresja)
Sama pamiętam jak u mnie w domu wybuchła radość z powodu ogłoszenia Polaka Papieżem. Później pamiętam stan wojenny, pamiętam kartki na buty na cukier, kolejki dwudniowe po karpia, ulotki solidarnościowe jakie pisała moja mama a wujek przewoził z miasta do miasta, pamiętam przeszukanie w domu, mój dziadek uczestniczył w drukowaniu gazety Solidarność, pamiętam Gorbaczowa i rozpad ZSRR, pamiętam Mur Berliński, pamiętam ’89 rok, pamiętam morderstwo Ks. Popiełuszki…pamiętam jak 5 lat temu również w sobotę zmarł Jan Paweł II, będę pamiętała i dzisiejszy dzień…
Kiedyś przyjdzie do mnie moje dziecko lub czyjekolwiek inne i co ja mu powiem? Że ludzie dywagowali na temat spisków, knowań itp.? A może będę umiała powiedzieć…co było w gazetach jak reagowali ludzie, jak na antenie płakali posłowie/posłanki, jak ludzie płakali na ulicach…jak przez tydzień gdy chorował JPII ludzie modlili się wspólnie w kościołach na ulicach, jak czuwali pod jego oknami, jak za czasów Solidarności ludzie zbierali się wspólnie i pomagali sobie wzajemnie, jak dziadek trafił na dobrego szefa, który zamiast wydać ludzi i posłać ich do więzienia, uciął sprawę dając im możliwość zwolnienia z pracy by nie trafili do więzienia, że ludzie byli różni w tych czasach ale kreatywni i starali się być radośni, że w takim dniu jak dzisiejszy wszystkie narody ucichły w obliczu naszej tragedii, będę miała wycinki z gazet…zdjęcia…
Może to czas by pochylić się nad historią, której jesteśmy świadkami i zobaczyć co dzieje się dookoła nas. Ktoś powie, no ale tego w szkołach będą uczyli…mnie nauczono, że najlepszą historię przekazuje żywy człowiek, tak jak przekazywano ją w domu mnie (to w domu dowiedziałam się o 17 września, o AK…to był PRL i nie wolno było mówić), nawet po czasach PRL to człowiek umiał mi przekazać co wówczas się działo, pokazać bezcenne pamiątki (trafiły w dużej mierze do muzeum Powstania)
Kiedyś ktoś powiedział jako przekleństwo: “obyś żył w ciekawych czasach”…mamy takie czasy, ale zobaczmy je jako dobro, które możemy przekazać dalej. Jesteśmy krajem o pięknej historii, choć krwawej…Zapamiętajmy ją dla pokoleń
To takie moje przemyślenia związane z dzisiejszym dniem, z dzisiejszymi słowami jakie słyszałam na ulicach…
W obliczu śmierci nie ma różnic politycznych, tu jest po prostu człowiek…o tym chyba dziś szczególnie, należy pamiętać [*]
Zdjęcia z Warszawy z dzisiejszego popołudnia…




